Wiara i dialog

Za wierzącego uznaj tego, kto przeżywa swoje życie jako dialog, a „niewierzącym” jest dla mnie ten, kto wiedzie życie w monologu. Dla życia w dialogu decydująca jest umiejętność wyciszenia się, wsłuchiwania, chęć zrozumienia- a także dawania odpowiedzi, czyli życie w sposób odpowiedzialny. „Żyć w  monologu” znaczy słuchać przede wszystkim samego siebie, forsować wyłącznie samego siebie, znaczy też niechęć i niezdolność „czytania” własnych losów życiowych, a jednocześnie wydarzeń na świecie („znaków czasu”) jako tekstu pełnego ważnych (Bożych) przekazów.

Z punktu widzenia egzystencjalnego pojmowania wiary, którego jestem zwolennikiem, z wierzącego nie jest uważany ten, kto przyznaje się do określonych poglądów i wyobrażeń religijnych, „kto myśli, że istnieje Bóg”.

Bóg jest tajemniczą głębią bytu, która objawia się wtedy i tam, gdzie człowiek transcenduje samego siebie, gdzie przekracza swoje egoistyczne interesy, gdzie przerywa „monologiczny” sposób życia.

Miłość- nie sentymentalne uczucie, lecz ludzka proegzystencja, bycie dla drugich- jest miarą autentyczności wiary.

Organicznym składnikiem dialogu jest kultura słuchania, a więc to, co tradycyjnie nazywane bywa „życiem duchowym”. Kto nie potrafi się wyciszyć, pomedytować, uwolnić się od huku reklam i ofer „tego świata”, od kakofonii głosów z zewnątrz i ich echa w swoim wnętrzu, ten nie może usłyszeć cichego głosu Bożego. Nie może go odróżnić od wszystkiego, co dociera do jego świadomości i podświadomości.

Bez słuchania niemożliwe jest zrozumienie.

 

Fragmenty wstępu do książki „Żyć w dialogu. Impulsy do rozmyślań nad wiarą” autorstwa księdza Tomasa Halika

big_ZYC_W_DIALOGU_Halik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>