Joga w studiu Złoty Środek

Uczę jogi. Uczę SIĘ i nnych, towarzysząc im w zmaganiach. Nie pragnę doskonałości. Potrzebuję rozwoju, poczucia sensu w pracy, kontaktu z samą sobą, świadomości ciała. Będąc baaaaaardzo daleka od jakiegokolwiek ideału, nie czekam na uczniów idealnych. Dla mnie  joga to nie malownicze pozycje w wykonaniu fotogenicznych modelek. Prawdziwa joga to praktyka męcząca, chropowata, czasem nudna, czasem irytująca. I w tym wszystkim właśnie piękna. Nie lewitujemy, nie unosimy się nad matami, męczymy się w pozycjach i pocimy, a w niektórych zdarza nam się polec. Ostatecznie jednak chyba trochę nawet lubię tę koślawość swoją i cudzą. Jest taka normalna. Jak życie.

joga w studiu

Syzyfowa praca widziana przez pryzmat jogi

Esej Alberta Camusa „Mit Syzyfa” w konfrontacji z pracą na macie czyli nowe jogiczne spojrzenie na Syzyfa i syzyfowy wysiłek jogina- oto moje reflaksje na portalu Joga ABC.

Zapraszam do lektury!

Nekyia_Staatliche_Antikensammlungen_1494_n2-602x620

 

http://joga-abc.pl/syzyfowa-praca-joga/

Odmrożenia

Dzisiaj parę słów na temat tego, jak pielęgnować odmrożoną skórę (na przykład rąk). Temat przyszedł mi do głowy, kiedy rano odśnieżałam samochód pod blokiem. Pomyślałam wtedy o odmrożeniu wcale nie dlatego, że mróz był tak wielki, ale z powodu mojej organicznej i nie malejącej z biegiem czasu niechęci do odśnieżania w ogóle. No tak, może jednak, żeby uniknąć obnażania kolejnych mych słabości, przejdę do rzeczy.

Poniżej podaję kilka różnych sposobów dbania o odmrożoną skórę. Oczywiście, są nie należy stosować wszystkich naraz, lecz poszukać wśród nich i znaleźć jeden lub dwa skuteczne i możliwe do zastosowania. No i mówimy, rzecz jasna, o zastosowaniu zewnętrznym.

Kąpiele dłoni z parafinie

Moczenie dłoni w ciepłej oliwie lub w gorącej wodzie z łyżeczką sproszkowanej gorczycy

Kąpiele w rozgotowanych otrębach owsiano- jęczmiennych

Krem KAILAS lub KAILAS JEEVAN

Olejek z drzewa herbacianego

Mydło naturalne z Nanosrebrem

Maść propolisowa 5- lub 7-procentowa

Maść kamforowa

Maść z ichtiolem i balsamem peruwiańskim (uwaga! ten drugi może uczulać!!)

Maść tranowa

Olej z wiesiołka + olej lniany na noc

Olejek rozmarynowy

Olejek Pichtowy

Żel z aloesu

Może ktoś zna inne sposoby- tanie, proste, skuteczne, sprawdzone?

2683436_za-moim-oknem-platki-sniegu-tancza_1

Joga dla najmłodszych

O tym, że joga w przedszkolu to wcale nie taka prosta sprawa i że nauczyciel, który niesie kaganek jogi wśród najmłodszych, narażony jest nieustannie na skrajne niebezpiceństwo  ;-) opowiedziałam czas jakiś temu w magazynie „Yoga & Ayurveda”.

 

4

Facet na jodze

Ot, zjwisko coraz częstsze: macho na macie! Mimo, a może właśnie z powodu, rosnącej częstotliwości takiego widoku postanowiłam napisać o nim „na łamach”. Zapraszam do lektury magazynu „Yoga& Ayurveda”. Panowie! Czytajcie i przybywajcie! Panie! Czytajcie i przyprowadzajcie swoich mężczyzn!

 

1

Ajurweda w trosce o płuca i górne drogi oddechowe

Jak dbać o płuca i górne drogi oddechowe?

Zimą bardzo często mierzymy się z dolegliwościami płuc i górnych dróg oddechowych. Wokół nas nieustannie ktoś kaszle i kicha, kupujemy syropy i reklamowane tabletki. A skutek naszych wysiłków niejednokrotnie daleki jest od oczekiwanego. Być może dlatego, że w tej naszej trosce o zdrowie patrzymy na siebie jak na zbiór narządów i układów, z których każdy wymaga innego leku, a nie jak na złożoną całość. Chcemy leczyć płuca, nas, gardło, a nie człowieka.

Tymczasem ajurweda kieruje naszą uwagę na tę właśnie całość. Interesuje ją człowiek z jego ciałem, emocjami, uczuciami, myślami, historią własną i rodzinną. Uwzględnienie tych wszystkich elementów w trosce o zdrowie, daje nam szansę na dobre samopoczucie.

Dziś proponuję skupienie uwagi na płucach i górnych drogach oddechowych.

Według ajurwedy, płuca to taka specyficzna brama do naszej świadomości. Biorą udział w oddychaniu, specyficznej wymianie z otoczeniem i determinują nasze samopoczucie przy zmianie pogody oraz klimatu (pocenie się). Nawilżają i dbają o kondycję naszej skóry. Na poziomie pamięci komórkowej, płuca stanowią organ bardzo mocno wyczulony na śmierć i związany z poczuciem (oby zrównoważonym!) sprawiedliwości.

Dobre dla płuc jest jedzenie świeżo gotowane, ostre (imbir, chrzan, pieprz, bazylia, majeranek, tymianek). Troszcząc się o ich zdrowie, jadać należy dynię, marchew, ziemniaki, kapustę (także sok w niej wyciśnięty), gruszki, żurawinę, czerwone borówki. By ciało rozgrzać fundujmy sobie kaszę jęczmienną, by osuszyć- kaszę jaglaną.

Unikać zaś trzeba (lub przynajmniej ograniczyć) spożycie białej mąki, białego cukru i białej soli. Dla dobra płuc niewskazane jest jedzenie marynowane, konserwowane i przetworzone oraz nieświeże, odgrzewane.

Płuca potrzebują tlenu. Prawda banalna. Jednak właśnie metodami prostymi, banalnymi można zapewnić sobie zdrowie i dobre samopoczucie. Komórka niedotleniona przygotowuje się do choroby, nawet do nowotworu. Tak więc dotleniajmy nasz organizm! Proponuję regularny spacer (najlepiej w lesie sosnowym) oraz od czasu do czasu kąpiel w wodzie z dodatkiem wywaru z majeranku.

Zbawienny wpływ na płuca ma „święta bazylia”, u nas pojawia się czasem pod nazwą bazylii tureckiej. Tulsi, bo tak inaczej nazywa się to święte zioło Kriszny, otwiera podobno serce i umysł oraz sprowadza energię miłości i oddania. Pod względem energetycznym  tulsi rozgrzewa organizm, ale w gorączce ma działanie wychładzające.

Można pić ajurwedyjską herbatę Tulsi, która chroni drogi oddechowe, pomaga przy przeziębieniach, kaszlu i bólu gardła.

tulsi-ziola-ajurwedyjskie-przeziebienie-i-uklad-odpornosciowy

Tulsi można stosować także jako świeżą przyprawę lub olejek.

Oto co mówi na ten temat fachowa literatura:

Farmakologiczne właściwości tulsi- Tradycyjna medycyna ajurwedyjska przypisuje temu ziołu liczne właściwości zdrowotne. Jednak jego skuteczność potwierdzają również współczesne badania. Zgodnie z ich wynikami tulsi ma właściwości antybakteryjne, immunomodulacyjne , adaptogenne, kardiotonizujące, a nawet antykoncepcyjne.

Działanie antybakteryjne - Olejek eteryczny z tulsi mają właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybiczne. Hamuje m. in. wzrost bakterii  E. coli, B. anthracis oraz M. tuberculosis (wywołującej gruźlicę). Jego działanie przeciwgruźlicze jest dziesięciokrotnie słabsze od izoniazydu i czterdzieści razy słabsze od streptomycyny. Preparaty zawierające wyciąg z tulsi znacznie skracają czas trwania wirusowego zapalenia wątroby oraz wirusowego zapalenia mózgu.

Działanie antymalaryczne – Badania wykazały, że olejek eteryczny z tulsi skutecznie niszczy larwy owadów z rodzaju  Culex oraz oraz odstrasza komary. Działanie odstraszające utrzymuje się przez dwie godziny po użyciu olejku.

Działanie antyalergiczne oraz immunomodulacyjne Olejek z tulsi wykazuje silne działanie antyalergiczne. Badania laboratoryjne przeprowadzone na zwierzętach wykazały, że zawarte w nim substancje przeciwdziałają wydzielaniu histaminy wskutek kontaktu z alergenem.

Działanie antystresowe i adaptogenne – wyciąg z tulsi zwiększa odporność organizmu na czynniki stresogenne.

Działanie antykoncepcyjne – Kwas ursolowy, jedna z głównych substancji zawartych w tulsi, działa antykoncepcyjnie i szczurów i myszy, co najprawdopodobniej wynika z jego właściwości antyestrogenowych. Hamuje on proces spermatogenezy u samców i zmniejsza prawdopodobieństwo zapłodnienia u samic. Kwas ursolowy stanowi obiecujący antykoncepcyjny nie powodujący skutków ubocznych.

Działanie przeciwcukrzycowe – w badaniu klinicznym czterdziestu pacjentom cierpiących na cukrzycę typu II przez dwa tygodnie podawano 2,5 g sproszkowanych liści tulsi, a przez pozostałe dwa tygodnie – placebo. Okazało się, że w porównaniu do placebo tulsi spowodowało średni spadek stężenia glukozy we krwi na czczo o 17,6%, a stężenia glukozy po posiłku – o 7,3%.

Ochrona serca – Tulsi zapobiega nadciśnieniu i neutralizuje toksyny obecne we krwi, tym samym zapobiegając chorobom serca. Zaleca się spożywanie 1 g suszu z liści wraz z łyżką masła, cukru lub miodu dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Osobom chorującym na nadciśnienie lub niedociśnienie polecane jest spożywanie naparu z liści.

Pozostałe korzyści – w formie pasty tulsi stosowane jest w leczeniu chorób pasożytniczych skóry, a także jako środek rozgrzewający zimne kończyny. Sok z liści podaje się dzieciom cierpiącym na katar lub zapalenie oskrzeli. Tulsi ma właściwości przeciwwzdęciowe, wypotne i pobudzające. Łagodzi bóle głowy, zapobiega skurczom, obniża gorączkę. Wywar z tulsi może służyć jako płyn do płukania ust przy bólu zębów. W formie herbatki zioło to polecane jest przy chorobach związanych z doszą kapha.

Wskazania:

Kaszel, przeziębienie, katar (również przewlekły), nudności, wyziębienie, trudności z oddychaniem, bóle oczy i głowy, nadciśnienie lub niedociśnienie, choroby serca, nadmierne wydzielanie kwasu w żołądku, wzdęcia, zaparcia, osłabienie nerek, kamica nerkowa, niedobór witaminy A lub C i związanie z tym schorzenia, choroby skórne, gorączka.

Żółtaczka- Spożywać 10 listków tulsi, 10 gramów soku z rzodkiewki i 10 g nierafinowanego cukru trzcinowego lub palmowego trzy razy na dobę. Kuracja powinna trwać przynajmniej przez okres jednego miesiąca.

Hemoroidy- Codziennie spożywać napar z 3-5 listków tulsi. Unikać ostrych i kwaśnych potraw.

Przeziębienie7 rozdrobnionych listków tulsi i 5 ząbków czosnku wrzucić do wody (1 szkl.) i zagotować. Po odparowaniu połowy wody dodać soli kamiennej, lekko ostudzić napar i wypić. Zaraz po tym powinno nastąpić obniżenie gorączki oraz objawów przeziębienia. Napar spożywać dwa lub trzy razy na dobę, zależnie od natężenia objawów. W przypadku małych dzieci zamiast czosnku poleca się dodanie soku imbirowego oraz łyżeczki miodu.

Ból żołądkaW przypadku bólu lub skurczów żołądka należy spożyć jedną łyżkę tulsi i jedną łyżkę soku imbirowego.

Pasożyty jelitowe- Spożywać napar z tulsi i soku imbirowego przez dwa dni co trzy godziny. Spowoduje to wydalenie pasożytów z kałem.

Nadmierne wydzielane kwasu w żołądkaSproszkować kwiaty tulsi, korę z drzewa neem oraz czarny pieprz. Codziennie na czczo spożywać 3 gramy tak przygotowanego proszku.

Zaburzenia produkcji plemnikówNasiona tulsi zmieszać z cukrem w proporcjach 1:1 i każdego ranka spożywać 2,5 g takiej mieszanki wraz z mlekiem. W razie problemów ze zdobyciem nasion stosować sproszkowany korzeń.

 

http://www.indyjskie-recepty.com/ziola-na-problemy-pokarmowe/1375-tulasi-tulsi-organic-india-60x300mg-na-odpornosc.html

…………………………………………………………………………………………………………………………………

Sposobem na śluz w górnych drogach oddechowych czy katar są inhalacje z olejków: sosnowego, oregano lub eukaliptusowego. Można także skropić takim olejkiem bawełnianą ściereczkę i zostawić na noc w sypialni.

Dobre dla zdrowia górnych dróg oddechowych jest płukanie zatok sitowych przy pomocy specjalnego dzbanuszka- neti. Woda z dodatkiem soli morskiej lub ciemnej usunie śluz na poziomie głowy: oczyści nos i zatoki oraz złagodzi uczucie ciężkości głowy i wypadanie włosów.

Neti-Pot-Large

A ratunek na bolące gardło? Wystarczy płukać je wodą z solą i kurkumą.

A Wy jakie macie doświadczenia w zakresie dbałości o kondycję płuc i górnych dróg oddechowych?

 

Tu i teraz…

Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza…

a Prosiaczek nie może się zdecydować….

a Królik wszystko kalkuluje…

a sowa wygłasza wyrocznie…

Puchatek PO PROSTU JEST !16kubus_puchatek_tygrysek_prosiaczek_klapouchy_tapety_gify_fotki

Jeff Bridges, Bernie Glassman: Koleś i mistrz zen

Oto książka, która towarzyszyła mi podczas ostatniego urlopu. Przyjemna, nietrudna, niegłupia, inspirująca. A fakt, że jednym z jej tytułowych bohaterów (Koleś) jest znany aktor, czyni z niej lekturę ciekawą nie tylko dla miłośników filozofii Wschodu. Ponieważ lubię (uwielbiam!) piękne opowieści i ciekawe wypowiedzi mądrych ludzi, postanowiłam podzielić się z Wami fragmentami książki. Niech autorzy sami przemówią. Zrobią to lepiej niż ja!

koles-i-mistrz-zen-b-iext25233387

 

• To nie myślenie jest problemem. Spinamy się, bo oczekujemy określnego rezultatu albo chcemy wypaść idealnie, Potrafimy się tak zafiksować, że już nie jesteśmy w stanie niczego zrobić. Nie ma nic  oczekiwaniom albo przywiązaniu do ostatecznego wyniku.

• …jeśli zamierzasz czekać z podjęciem działania, aż będziesz mieć wszystkie dane, które w twoim mniemaniu są ci potrzebne, wtedy nigdy niczego nie zrobisz, bo na świecie jest nieskończona ilość danych.

• …świat bez przerwy się zmienia. Dlatego nie ma sensu przywiązywać się do rezultatów.

• …to, co mnie uszczęśliwia, znajduje się pod moimi stopami.

• W pewnym sensie każdy człowiek, którego spotykasz, jest twoim guru, bo od każdego się czegoś uczysz.

• Mogę planować i przygotowywać ile wlezie, ale potem idę ulicą, wchodzę na skórkę od banana i muszę współgrać z tą sytuacją.

• Zatroszcz się o siebie teraz, w tej chwili. Bądź tym, co się dzieje teraz, a nie z tym, kim chciałbyś być albo jaki powinien być świat. Teraz jesteś tutaj, więc jak zamierzasz zadbać o siebie w tej chwili?

• Moje życie nie jest tylko moja własnością; mnóstwo rzeczy złożyło się na to, że jestem tu, gdzie jestem: moi rodzice, ich rodzice, ludzie przed nimi i wszystko inne też.

• …bez względu na to, jak dobrze nam idzie albo jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, każdego dnia pojawiają się zmiany, które przynoszą nam niezadowolenie i rozczarowanie.

•  …wszystkie małe zgrzyty i spięcia to tak naprawdę okazja do zgłębiania różnych spraw i podsycania własnej ciekawości.

•  W życiu musimy dostrajać się do okoliczności, bo wszystko nieustannie się zmienia.

• Co skreślamy? Kogo skreślamy? Właśnie z tym będziemy mieli problemy (…) Gdy założymy klapki na oczy, żeby kogoś nie widzieć, na sto procent się potkniemy.

• Jesteśmy instrumentami, na których gra życie. Aby dobrze grać, doskonalisz swój instrument, doskonalisz siebie. Ale gra w zespole, kiedy słyszysz brzmienie wszystkich instrumentów, różni się od gry solo.

• Pozwólmy rzeczom być. Dajmy świadectwo brzmieniom i instrumentom- bez względu na to, czy jest to band jazzowy, czy życie- a potem poddajmy się rytmowi, płyńmy z nurtem. Jeśli potrafimy to zrobić, będziemy o wiele szczęśliwsi, bo w życiu zawsze gramy w jakiejś orkiestrze i zawsze coś nami kołysze. Niczego na nikim nie wymuszasz, nikt nie wymusza niczego na tobie, po prostu płyniesz (…) ludzie myślą, że gdy nie dyrygujesz i nie wymuszasz, to nic nie zdziałasz. Jest akurat odwrotnie. Więcej osiągniesz, pozwalając na swobodny przepływ kreatywności.

• Gdy tylko coś wiesz, cokolwiek, przestajesz być całkowicie otwarty i już nie możesz dawać świadectwa życiu. Dawanie świadectwa to jak dawanie nura w głąb, stawanie się w pełni jednością w czymś. A medytacja to praktyka, która uczy nas, jak nie wiedzieć i dawać świadectwo. Gdy po prostu siedzisz, przestajesz się przywiązywać się domyśli i uczuć, zaczynasz dawać świadectwo temu, co pojawia się z chwili na chwilę.

• Nigdy nie wiadomo, jak naszym działaniem wpływamy na bieg spraw.

• Zew współpracy z dawnymi wrogami wynoszę znacznie więcej niż z zadawania się wyłącznie z przyjaciółmi.

• Gdy już wymyślimy słowa, wikłamy się w nie, a zwłaszcza w to, co według nas oznaczają. Nie zapominaj, że słowo może mieć różny sens dla różnych ludzi.

• Słowa są ważne, bo są sposobem przekazywania informacji porozumiewania się, ale niekoniecznie pomagają nam doświadczać tego, o czym mówią. Żaden słowa nie sprawią, że poznasz smak jabłka- musisz je ugryźć (…) Liczy się bezpośrednie przeżycie.

• …żeby przezwyciężyć swój opór wobec narodzin czegoś nowego, wobec otwierania się, rozwoju i życia.

• Kiedy życie jest raczej swobodną grą, a nie próbami przed występem, wtedy wykracza poza radość i smutek, a my jesteśmy bardziej żywi. Natomiast planowanie i próby oznaczają mnóstwo rozterek… .

• Bo nie chodzi o to, żeby było idealnie, chodzi o to, żeby było autentycznie.

• Każdy z nas daje z siebie tyle, ile może, sięgamy po wszystko, co mamy, co jest skuteczne i nieskuteczne w naszym życiu, i to się manifestuje w sposób piękny i jedyny w swoim rodzaju.

• Ludzi trzymają się kurczowo swoich odrębnych tożsamości, jakby od tego zależało ich życie, boją się połączyć. Ale to w jedności siła, a nie w odrębnych częściach.

• Dzielenie się może być tak proste, jak pozdrowienie bezdomnego człowieka na ulicy. Użyjmy tego, co mamy pod ręką, podejmijmy działanie.

• Gdy trzymasz się czegoś kurczowo, ciągle to powtarzając, nic nowego się nie pojawi i nie wyciągniesz z tego żadnej nauki.

• Mówię ludziom, że powinni odpuścić, gdy czują, że problemy ich przerastają. Problemy nie znikną, ale może z czasem będziemy gotowi, żeby sobie z nimi poradzić. A na razie wsłuchajmy się w siebie! Nie róbmy nic na siłę, jeśli pora jest nieodpowiednia. „Wiosłuj lekko po rzeki korycie”. Niektórzy ludzie mówią, że trzeba się mierzyć ze wszystkim, co się pojawi, ale na wszystko jest odpowiedni czas i miejsce. Jeśli czujesz, że trafiłeś na sęk, zaczekaj. Uporasz się nim, gdy ty i cały wszechświat będziecie gotowi.

• Jeśli coś się pojawia i jesteś gotów zająć się tym, to znaczy, że teraz jest właściwy czas. Ale jeśli masz poczucie, że chciałbyś się z tego wypisać, bo nie potrafisz sobie z tym poradzić, to radziłbym ci wsłuchać się w siebie i zaczekać. Nie przymuszać się.

Bo w dłuższej perspektywie to cię może odwieść od miejsca, do którego chcesz dotrzeć. Wypadniesz z rytmu.

• … kres moich możliwości jest gdzie indziej, niż mi się wydaje.

• … źródłem frustracji są nasze oczekiwania.

• … tak naprawdę nie boimy się naszej małości i bezsilności, lecz wielkości i mocy. Gdy się nad tym zastanowić, to praktycznie każdy z nas może być Jezusem Chrystusem albo Buddą; to zachęta, abyśmy mierzyli wysoko. Ale my nie chcemy tego słuchać, bronimy się przed tą świadomością, tymczasem życie domaga się, żebyśmy  zaczęli naprawdę żyć.

Jednak gdy robi się za ostro, trzeba przyhamować.

• Chodzi o to, aby raczej pracować z tym, co się stało, a nie z naszymi opiniami na temat tego, co się stało.

• Im więcej się uczysz, tym mocniej dociera do ciebie, że nie jesteś wcale takim świetnym zawodnikiem.

• Zauważam, że gdy jestem życzliwy, gdy akceptuję i kocham siebie, wtedy znajduje to odzwierciedlenie w świecie. Im więcej luzu sobie daję, tym łatwiej mi uniknąć samooceny, osądzania siebie za to, że jestem tylko tym, kim jestem, i zarazem mam większą świadomość, kim rzeczywiście jestem. Dostrzegam to i szanuję, i taką samą postawę przyjmuję wobec innych ludzi. Już tak nie napieram, respektuję rytm drugiej osoby.

• „Nie” jest piękne. Oczyszcza pole dla „tak”. Jeśli czujesz w sobie niezgodę, ale jej nie wyrażasz, wtedy zaczyna to w tobie ropieć, a potem i tak znajduje swój wyraz, tylko w mało odpowiedni sposób. Natomiast swoboda odmowy pozwala nam eksperymentować, otworzyć się trochę bardziej.

Nie sposób…

buddyjskie PIĘĆ PRZYPOMNIEŃ

  1. Moją naturą jest starzeć się. Nie sposób uniknąć starości.
  2. Moją naturą jest chorować. Nie sposób uniknąć choroby.
  3. Moją naturą jest umrzeć. Nie sposób uniknąć śmierci.
  4. Naturą wszystkiego, co jest mi drogie, i wszystkich, których darzę miłością, jest zmiana.
  5. Moje czyny są moją jedyną prawdziwą własnością. Nie sposób uniknąć następstw swoich czynów.

 

  1. .budda-davinder-singh

Zaproszenie na weekend marcowy

„W każdej kobiecie drzemie potężna siła, bogactwo dobrych instynktów, moc twórcza oraz odwieczna, prastara mądrość” /Clarissa Pinkola Estés/

Drogie Panie! Baby kochane! Już niedługo Dzień Kobiet. Z tej okazji (oraz zupełnie poza nią) zapraszam na weekend ze Złotym Środkiem.

Koszt: 275,00 PLN/ osoba.

Zgłoszenia:
1. Wpłata zaliczki 155,00 PLN równoznacznej z rezerwacją miejsca na konto 37 2490 1044 0000 4202 0009 6105 w terminie do 5 lutego 2015.
W tytule przelewu: Imię i Nazwisko.

W wypadku rezygnacji ze strony uczestnika zaliczka NIE podlega zwrotowi. Natomiast w sytuacji, gdy warsztaty nie odbędą się z innych przyczyn, zaliczka zostanie zwrócona.

2. Wpłata pozostałej kwoty do dnia 5 marca 2015.

Wszelkich dodatkowych informacji udzielę- wiadomo- telefonicznie, mailowo, fejsbukowo, osobiście :-)

Beznazwy-1 (2)