O pośpiechu… Ryszard Kapuściński

Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz! Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy twojej duszy, stępia twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza.

/R. Kapuściński/

Tiny people walking to a big clock

Święta w tempie SLOW

                         I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,

                        I dudni, i stuka, łomoce i pędzi,

                       A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!

Oto współczesny człowiek- klient, konsument- jakich wielu w każdej galerii handlowej.

                    A skądże to, jakże to, czemu tak gna?

                   A co to to, co to to, kto to tak pcha,

                  Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?

Pędzi. Po zakupy, po jedzenie, prezenty, dekoracje, bo… święta.

Święta za pasem, więc „na mieście” panuje panika. Kaliber porządków w domach sugeruje podejrzenie, że od ubiegłych świąt nikt w nich niczego nie sprzątał. Sklepy, ze wskazaniem na modne galerie handlowe, pękają w szwach. Ilość nabywanego jedzenia wzbudza podejrzenie, że w najbliższych dniach nastąpi kilkukrotny wzrost liczby mieszkańców naszego kraju. Kwoty wydawane na zbędne często prezenty mogłyby zapewne (tak myślę, badań żadnych nie przeprowadziłam) rozwiązać problem głodu w niejednym kraju.

Objuczony pakunkami tłum pędzi przed siebie jak w obłędzie. Zmęczeni, zniecierpliwienie, poirytowani dajemy sobie wmówić, że „szczęśliwe święta” wymagają od nas nieludzkiego nakładu sił i przede wszystkim pieniędzy. I pośpiechu.

Potem wyrzucamy do śmieci eleganckie opakowania po prezentach, same podarunki zaś niejednokrotnie odkładamy do szafy na półkę z napisem „nietrafione”. Zjadamy w pocie czoła przygotowane dania, odkładamy domofon, by nie pojawił się gość nieproszony, jesteśmy zbyt zmęczeni, by porozmawiać ze sobą  i na koniec wzdychamy jak co roku: „święta, święta i po świętach”.

A przecież można inaczej: sprzątnąć mieszkanie, by było w nim przyjemnie, choć może niekoniecznie wystawnie i sterylnie, ugotować jedzenie, by uświetnić uroczystość, a nie po to, by zastawić cały stół, kupić prezenty, by bliskim sprawić radość drobiazgiem a nie przygnieść ciężarem ceny widniejącej na metce. No i świętować: cieszyć się z bycia razem, rozmawiać, przytulić do serca, uśmiechać i nigdzie się nie spieszyć. Częścią istotną tego świętowania można uczynić jedzenie i ucztowanie, delektowanie się smakiem, celebrowanie każdego, nawet najprostszego posiłku. Można cieszyć się samym faktem jedzenia.

I tu z pomocą przychodzi nam filozofia ajurwedy. Uczy ona, że każdy zdrowy posiłek dostarcza naszemu organizmowi wszystkich potrzebnych sześciu smaków (słodki, słony, kwaśny, gorzki, ostry, cierpki) i jest świętem dla wszystkich naszych zmysłów. Gotowanie ajurwedyjskie bowiem to nie wyłącznie kuchnia indyjska. Zasady ajurwedy są uniwersalne i można je stosować, gotując jedzenie typowo polskie, wykorzystując produkty regionalne, sezonowe, pochodzące z naszego otoczenia. Odżywianie zdrowe, smaczne, bogate w aromaty nie jest ani trudne, ani czasochłonne, ani drogie.

Poniżej propozycje prostych dań. Przepisy te zachowują reguły kuchni ajurwedyjskiej i mogą wnieść nowy aromat do naszego świątecznego menu.

Pamiętajmy, by wzbudzić w sobie wdzięczność- do Boga, życia, losu, kucharza- za każdy kawałek, który dane nam będzie zjeść i za możliwość dzielenia radość jedzenia z bliskimi. Sposobów wyrażania owej wdzięczności jest wiele:

>>> Pobłogosław Panie Boże nas, ten posiłek, tych, którzy go przygotowali i naucz nas dzielić się chlebem i radością ze wszystkimi.

>>> Pobłogosław, Panie, nas i te dary, które dzięki Twojej hojności będziemy spożywali

>>> W tym jedzeniu widzę jasno obecność całego Wszechświata podtrzymującego moje istnienie.

BARSZCZ CZERWONY Z FASOLKĄ

Buraki, marachew, seler, korzeń pietruszki, czerwony barszcz kwaszon, fasolka perełka, ziele angielskie, pieprz czarny, liść laurowy, sól, kumin, sok z cytryny, oliwa z oliwek

Buraki, marchew, seler zetrzeć na tarce, zalać wodą i zagotować. Dodać ziele angielskie, liście laurowe i ziarna pieprzu. Pod koniec gotowania posolić. Na rozgrzaną oliwę wrzucić kumin, podrumienić go trochę i połączyć z barszczem. Odcedzić warzywa, dodać barszcz kiszony i zagotować. Wcisnąć sok z cytryny. Fasolkę ugotować na miękko. Dodać ją potem, wraz z uszkami, do barszczu. Posypać liśćmi pietruszki.

UWAGA. Jeśli smak barszczu nie będzie wystarczająco wyrazisty, można na ghee podsmażyć kumin, kurkumę, imbir i dodać je do barszczu. Ewentualnie dodać jeszcze soku z cytryny.

ZUPA GRZYBOWA

Grzyby suszone, marchew, pietruszka, asafoetida, sól, pieprz, śmietana, kumin w proszku, ghee, łazanki

Grzyby namoczyć w wodzie przez kilka godzin, potem zagotować je z obraną marchewką i pietruszką. Po ugotowaniu pokroić je w cienkie paseczki i poddusić na ghee z przyprawami. Połączć z wywarem, dodać sól i śmietanę. Podawać z ugotowanym makaronem typu łazanki.

KAPUSTA Z GROCHEM

Kapusta kiszona, groch łuskany, ziemniaki, kmin, ajwan, kurkuma, sól, pieprz

Groch namoczyć na kilka godzin, potem zagotować go na małym ogniu. Kapustę zagotować i dodać do niej szczyptę kurkumy. Ziemniaki ugotować w mundurkach, potem obrać je i przecisnąć przez praskę, Kapustę, groch, ziemniaki połączyć i dokładnie razem wymieszać. Osobno podgrzać oliwę z kminem i ajwanem, po czym dodać je do kapusty z grochem. Całość doprawić solą i pieprzem.

CZATNI Z DAKTYLI

Tamarynd, daktyle, brązowy cukier, mielony kminek, sól, pieprz, woda

Tamarynd namoczyć na kilka godzin, a potem gotować z wodą przez 10 minut. Całość przecedzić przez sitko i dobrze przez nie przetrzeć. Do przetartej masy dodać pozostałe składniki i gotować na małym ogniu bez przykrycia aż woda wyparuje, a czatni osiągnie gęstą konsystencję.

uszka-do-barszczu

Życzę Wam Świąt dobrych, smacznych i ciepłych! Życzę Wam Świąt w tempie slow!

CHUPATTIS/ CZAPATY

450 g mąki orkiszowej (2000) lub specjalnej mąki na chapati

 

Wsypujemy odmierzoną mąkę do miski i powoli dolewamy wodę(może być ciepła). Zagniatamy ciasto. Powinno być ono elastyczne, ale nie lepkie. Miękkie, ale nie za luźne. Z zagniecionego ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Rozwałkowujemy na blacie posypanym mąką na średniej wielkości placki. Rozgrzewamy patelnię. Smażymy placek na suchej patelni po jednej stronie. Strona mniej usmażoną kładziemy na ogniu. Jak urośnie i lekko się podpiecze, zdejmujemy. Usmażone placki smarujemy sklarowanym masłem i kładziemy na talerzu jeden na drugim. Podajemy ciepłe jako dodatek do sabji lub innych dań.pobrane

Lassi- napój idealny do posiłku

LASSI

Woda i naturalny jogurt (proporcje 2: 1 lub wedle uznania)

świeży imbir

ziarna prażonego  kuminu

sól

czarny pieprz

liście kolendry

Dokładnie mieszamy wszystkie składniki (miksujemy).

Pijemy do posiłku.Bille Di Lassi (Medium)

Sabji w kilku odsłonach

Tematem dzisiejszego spotkania na blogu będzie SABJI. Danie smaczne, pożywne, tanie i łatwe w wykonaniu. Poniżej przykłady, na których możliwości nasze się nie kończą. Sabji można bowiem wykonać z wszelkich, najlepiej świeżych warzyw- według możliwości i smaku.

SABJI Z KALAFIORA I ZIEMNIAKÓW

1 1/2 kalafiora

4 ziemniaki średniej ilości

1 łyżeczka kolendry

¾ łyżeczki kurkumy

sól i pieprz Cayenne do smaku

½ łyżeczki mielonego pieprzu

½ łyżeczki sproszkowanego imbiru

2 łyżki sklarowanego masła

Kroimy kalafiora i ziemniaki na małe kawałki. Rozpuszczamy masło, wkładamy przyprawy, mieszamy. Wkładamy kalafior i ziemniaki dokładnie mieszamy, wlewamy ½ kubka wody i dusimy do miękkości.

 

SABJI Z KAPUSTY

1 średniej wielkości kapusta

2 ziemniaki

 1 łyżeczka nasion gorczycy

½ kumin

1/2 kurkuma

1 kolendry

½ imbir proszek

sól i Cayenne paper do smaku

 

Rozgrzewamy 4 łyżki sklarowanego masła,  wkładamy ½ łyżeczki asafatidy, kumin i nasiona czarnej gorczycy.  Dodajemy posiekaną kapustę i pokrojone w kostkę ziemniaki  i 100 ml wody. Dodaj pozostałe przyprawy. Mieszamy dokładnie i dusimy pod przykryciem ma małym ogniu. Po 10 minutach mieszamy i sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie, jeśli nie dusimy kolejne 10 minut Kiedy kapusta i ziemniaki są miękkie, danie jest gotowe. 

 

SABJI Z CUKINII

3 cukinie

2 łyżki sklarowanego masła

½ łyżeczki kurkumy, kolendry, asafetidy

W garnku rozpuszczamy sklarowane masło. Wkładamy pokrojoną w kostkę cukinię i wsypujemy przyprawy. Dokładnie mieszamy. Dolewamy trochę wody i dusimy do miękkości.

 

SABJI Z ZIEMNIAKÓW I PAPRYKI

4 papryki (najlepiej kolorowe)

8 ziemniaków

3 łyżki sklarowanego masła

2 szczypty asafoetidy

½ łyżeczki kuminu

½ łyżeczki sproszkowanej kolendry, kurkumy, pieprzu cayenskiego lub pieprzu czarnego

sól do smaku

¼ kubka wody

 

Umytą paprykę i ziemniaki kroimy w drobną kostkę. Rozgrzewamy masło na patelni, wsypujemy asafoeteidę i kumin. Mieszamy. Wkładamy paprykę
i ziemniaki. Dodajemy pozostałe przyprawy i sól do smaku. Dolewamy trochę wody i dusimy pod przykryciem do miękkości.

Na zdjęciu sabji z ziemniaków i kapusty- w trakcie gotowania podczas naszych warsztatów weekendowych w grudniu 2014.

.DSC03244

Warsztaty Mikołajkowe 2014- Kominkowy Spichlerz

PIĄTEK 5 GRUDNIA

Od godziny 16.00   przyjazd i zajmowanie pokoi

Godzina 19.00   spotkanie na dużej sali, wspólne ćwiczenia i zabawy

 

SOBOTA 6 GRUDNIA

9.00- 9.45   pranajama + medytacja

9.45- 10.00   czas na kawę, herbatę lub małe „co nieco”

10.00- 14.00    gotuj z ajurwedą- warsztaty kulinarne

14.30 obiad (jeśli uda nam się coś ugotować, w przeciwnym razie: głodówka oczyszczająca)

16.30- 18.00  łagodna joga dynamiczna

18.30    kolacja

20.00   szał ciał czyli masaż tajski

 

NIEDZIELA 7 GRUDNIA

9.00- 9.45   pranajama + medytacja

9.45- 10.30   czas na kawę, herbatę lub małe „co nieco”

10.30- 12.30   joga zmysłów

13.00   obiad

16.00- 18.00   joga i coś jeszcze (warsztat: zdrowe plecy + stabilizacja centralna)

18.30   kolacja

Po kolacji   pożegnanie, powrót do domów

Wakacje 2014- Kominkowy Spichlerz

 

18-24 sierpnia 2014

9.00- 9.45 Powitanie dnia + pranajama

9.45- 10.30 Czas na kawę, herbatę lub małe „co nieco”

10.30- 12.30 Joga/ Kettlebell

13.00 Obiad

16.00- 18.00 Joga/ Kettlebell

18.30 Kolacja

20.00 Pożegnanie dnia czyli spotkania, rozmowy, trochę ajurwedy, masażu, rytuałów tybetańskich, tańca i wszystkiego, czego sobie zażyczymy.

Kiedy jedziesz z nami na warsztaty…

Prosimy Cię, zrób wszystko, żeby to był dobry czas.

Poszukaj w nim radości i szczerego uśmiechu, rozdaj cierpliwość i czułość, wsłuchaj się we nas, w nią, w niego i w siebie.

Może przede wszystkim w siebie…tak, od tego zacznij.

Poczęstuj ten czas dobrocią codzienną, wcale nie tą od święta. Te świąteczne mają zbyt sztywne kołnierzyki, a bijące serce upychają pod gorsetem żalu i powinności.

Prosimy Cię, zaczaruj swoje DZISIAJ.

Dla nas, dla niej, dla niego, i dla siebie… . Tak, najbardziej dla siebie.

Ten czas i Ty bardzo tego potrzebujecie…

       

Przed Twoimi narodzinami

21b1dadf677d326a0469d8baedcac2d7

Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że otrzymujesz właśnie okazję zanurzyć się w nowym ciele.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że na cały czas Twojego cielesnego życia zapomnisz kim jesteś i skąd pochodzisz.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że będziesz ponownie stąpać po nowych lądach, będziesz zbierać doświadczenia jak nigdy przedtem i nigdy potem.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że czasem będzie lekko, ale też często będzie cieżko, że będziesz często silna/silny, ale też często słaba/słaby.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że przeżyjesz wciąż nowe spotkania w Twoim nowym życiu. Powiedziano Ci też, że czekają na Ciebie i rozstania.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że często nie będziesz wiedzieć dokąd Cię ta podróż prowadzi, dokąd steruje Cię życie.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że zawsze w Twoim otoczeniu czeka na Ciebie pomoc, że nigdy nie jesteś sama/sam. Powiedziano Ci też, że mimo to często będziesz się czuć samotnie.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że nosisz w sobie wszelkie skarby, ale też, że tylko w Sobie możesz je znaleźć. Powiedziano Ci też, że i tak często będziesz szukać na zewnątrz i
przeżywać rozczarowania.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że tajemnica życia tkwi w tym, że tylko ci dostają, którzy są gotowi dawać, gotowi oddać wszystko.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że tylko wtedy poczujesz miłość i pewność, kiedy dajesz miłość i pewność. Powiedziano Ci też, że tylko i jedynie Ty możesz stać się ratownikiem Twojego życia.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że głos który teraz przed narodzinami do Ciebie mówi, możesz słyszeć też przez cały czas Twojego życia. Powiedziano Ci, że musisz się wsłuchać w siebie, aby ten głos usłyszeć.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę spróbować!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że powrócisz i musisz wtedy odpowiedzieć na pytanie: pytanie, czego dokonałeś z Twojego życia, co zrobiłeś z Twoimi zdolnościami i talentami?Jak skorzystałaś/jak skorzystałeś z okazji, które zesłał Ci los?
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę dać tę odpowiedź!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że wprawdzie Twoje ciało może ulec uszkodzeniu, ale nigdy Twoja dusza.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę tak myśleć
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że sobie możesz zawsze zaufać!
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę spróbować.
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że masz teraz okazję śmiać się i płakać, jeść, pić, smakować i czuć, śpiewać i tańczyć. Powiedziano Ci, że masz teraz szansę żyć Twoim życiem.
Powiedziałaś/powiedziałeś: chcę się na to odważyć!
Przed Twoimi narodzinami powiedziano Ci, że masz wielką wartość! Że życie samo w sobie bez Ciebie nie mogłoby istnieć!
Powiedziałaś/powiedziałeś: nie chcę tego nigdy zapomnieć!

 

Źródło: Dieckmann, P.M. Ich bin berührt – Reiki oder die Schule des Lebens

Tlumaczenie Dariusz Balejko

Modlitwa

Nie proszę o cuda ani wizje, o Panie,

Lecz o siłę na co dzień!

Naucz mnie sztuki stawiania małych kroków:

Uczyń mnie pomysłowym i wynalazczym,

Abym w codziennej różnorodności i mnogości

W porę dostrzegł moje doświadczenia i poznania,

Które mnie spotykają.

Uczyń mnie bardziej zręcznym we właściwym podziale czasu,

Obdaruj mnie wyczuciem, abym dowiedział się,

Co jest najważniejsze, a co stoi na drugim miejscu.

Pozwól dostrzec mi, że sny nie prowadzą do niczego,

Ani odnośnie przeszłości, ani tez przyszłości.

Pomóż mi wypełniać jak najlepiej moje kolejne zadania

Oraz dostrzec teraźniejszość jako najważniejszą rzecz.

Uchroń mnie przed naiwną wiarą,

Iż w życiu wszystko musi iść gładko .

Obdarz mnie trzeźwym poznaniem,

Ze trudności, upadki, niepowodzenia i zmiany na gorsze

Są normalnym dodatkiem do życia,

Za pomocą którego wzrastamy i dojrzewamy.

Przypomnij mi o tym, że czasami serce sprzeciwia się rozumowi.

Przyślij mi w odpowiednim momencie kogoś, kto ma dosyć odwagi

Powiedzieć mi prawdę.

Chciałbym pozwolić wypowiedzieć się tobie i innym.

Prawdy nie mówi się samemu sobie,

Prawdy dowiadujemy się od innych.

Wiesz, jak bardzo potrzebujemy przyjaźni.

Spraw, abym dorósł do najpiękniejszego, najtrudniejszego,

Najbardziej ryzykownego i najdelikatniejszego przedsięwzięcia w życiu.

Użycz mi potrzebnej wyobraźni,

Abym we właściwej chwili, z udziałem słów lub w milczeniu,

Przesłał paczuszkę dobra pod własciwym adresem.

Uczyń ze mnie człowieka, który

Podobny jest do głęboko zanurzonego statku,

Abym dosięgnął także tych będących na dole.

Ustrzeż mnie przed strachem,

Iż mógłbym zaniedbać moje życie.

Nie dawaj mi tego, czego sobie życzę,

lecz to, czego potrzebuję.

/Antoine de Saint- Exupery/

prayer3